Mimo rozbudowanej infrastruktury i licznych kamer w Zgorzelcu, szczególnie w parku przy Domu Kultury, system monitoringu miejskiego pozostawia wiele do życzenia. Choć teoretycznie powinien zapewniać mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa, w rzeczywistości wielu z nich zgłasza, że w godzinach wieczornych park nie jest miejscem, do którego chętnie wracają.
Nowoczesny sprzęt, brak efektów
Zgorzelec posiada rozbudowaną infrastrukturę monitoringu, a kamery znajdują się w strategicznych punktach miasta. Niestety, samo posiadanie kamer nie wystarcza, gdy brak jest sprawnej obsługi oraz efektywnego nadzoru. Mieszkańcy parku przy Domu Kultury wielokrotnie zgłaszali, że mimo obecności kamer, interwencje służb miejskich pozostają spóźnione lub wręcz nie mają miejsca.
- „Wieczorem mam obawy aby wyjść z psem na spacer. Kupiłem mieszkanie w bloku ze względu na obecność parku, a wieczorami boję się do niego chodzić. Na dodatek w nocy trwają towarzyskie spotkania młodzieży.” – mówi Pan Wojciech, mieszkaniec wieżowca przy Ulicy Konarskiego.
Niewystarczająca reakcja służb
Monitoring miejski powinien działać w sposób zintegrowany, umożliwiając szybkie i adekwatne reakcje na zagrożenia. Niestety, przypadki braku interwencji na akty wandalizmu czy zakłócenie porządku publicznego są coraz częściej zauważane. Mieszkańcy, którzy liczą na to, że kamera zarejestruje i zapobiegnie niebezpiecznym sytuacjom, są zawiedzeni. Wydaje się, że system ten funkcjonuje bardziej jako „narzędzie statystyczne”, niż realne wsparcie dla mieszkańców.
Przykład Parku przy Domu Kultury
Park przy Domu Kultury to jedno z miejsc, gdzie mieszkańcy oczekiwaliby poczucia bezpieczeństwa. Niestety, wieczorami staje się on miejscem, gdzie dochodzi do głośnych i nieprzyjemnych zachowań, a mieszkańcy zgłaszają, że nie zawsze mogą liczyć na szybkie działania służb. W związku z tym wielu unika tego miejsca po zmroku, co jest sprzeczne z założeniem, że monitoring miał przywracać spokój w takich przestrzeniach.
Potrzebne rozwiązania
Mieszkańcy apelują o lepszą organizację oraz nadzór nad systemem monitoringu, który mógłby zrealizować obietnicę większego bezpieczeństwa. Zwiększenie liczby operatorów monitoringu i poprawienie komunikacji z odpowiednimi służbami miejskimi to tylko niektóre z propozycji, które mogłyby poprawić aktualną sytuację. Bez tych zmian monitoring pozostanie jedynie nieefektywną ozdobą, a mieszkańcy nadal będą unikać miejsc, które powinny być dla nich bezpieczne.








