W Sulikowie (ale nie tylko) kroplą, która przelała czarę goryczy jest sytuacja, która rozpoczęła się tuż przed Wielkanocą. Najpierw awaria, brak wody, problem z podstawieniem cystern. Potem jakość wody, pozostawiająca wiele do życzenia, ale ponoć zdatna do picia. Następnie komunikat sanepidu, że woda jednak nie nadaje się do spożycia. Znowu cysterny z wodą, znowu trudna sytuacja. I choć wkrótce pojawił się kolejny komunikat, że woda warunkowo nadaje się do spożycia przez ludzi, nikt już nie ma zaufania do spółki Suplaz. Mieszkańcy skarżą się na opłaty za wodę, które nie są niskie, a awaria goni awarię, wodę nazywa się już nawet „sulikowskim burbonem” z uwagi na jej kolor. Spółka i gmina Sulików udostępniły ostatnio zdjęcia fragmentu instalacji wodociągowej i naprawdę źle to wygląda. Nie ma wątpliwości, że jest konieczna modernizacja. Czy znajdą się pieniądze? Jedno jest pewne — mieszkańcy mają dość.
Tymczasem Urząd Gminy Sulików informuje:
Informujemy, że właśnie zakończyło się spotkanie Zastępcy Wójta Barbary Dunaj i Naczelnika Wydziału Inwestycji i Rozwoju Mariusza Robaszewskiego z Wicewojewodą Dolnośląskim Piotrem Sebastianem Kozdrowickim.
Tematem przewodnim spotkania była sytuacja na Stacji Uzdatniania Wody (SUW) oraz coraz częściej występujące awarie wodociągowe związane ze złym stanem technicznym infrastruktury na terenie gminy Sulików. Niestety, awarie są skutkiem wieloletnich zaniedbań.
Podczas spotkania zostały omówione możliwości doinwestowania oraz zmodernizowania stacji. Zastępca Wójta zasugerowała Wojewodzie, że po każdej awarii może wystąpić pogorszenie jakości dostarczanej wody dla Mieszkańców z powodu przestarzałej instalacji stacji uzdatniania wody, która wymaga natychmiastowej modernizacji.
Dziękujemy Panu Wojewodzie za owocne i merytoryczne spotkanie.

Źródło/fot: UG Sulików






