Już 7 maja Międzygminna Spółka Wodno-Kanalizacyjna „SUPLAZ” zapowiedziała wypłatę rekompensat za przerwę w dostawie wody oraz wodę o pogorszonej jakości, która dotknęła mieszkańców w okolicach Wielkanocy. Deklarowano, że sprawa zostanie zamknięta do końca czerwca:
„Międzygminna Spółka Wodno-Kanalizacyjna „Suplaz” sp. z o.o. informuje, że rekompensaty za przerwę w dostawie wody z dnia 18-19.04.2025 r. oraz dostawę wody o pogorszonej jakości zostaną rozliczone do końca czerwca 2025 r. po spotkaniu Właścicieli spółki”.
Tymczasem mamy 1 lipca – i wciąż brak jakichkolwiek konkretów. Zero oficjalnych informacji, żadnych decyzji, żadnych pieniędzy. Mieszkańcy są coraz bardziej sfrustrowani.
„Za co my właściwie płacimy?” – mieszkańcy nie kryją oburzenia
Wielu mieszkańców gminy Sulików wciąż boryka się z fatalną jakością wody. Skargi nie ustają – wręcz przeciwnie, pojawia się coraz więcej dramatycznych relacji. Szczególnie trudna sytuacja dotyka lokalnych rolników.
„[…]Ale najgorsze jest to, za co my tak naprawdę płacimy? W wielu miejscowościach jakość wody woła o pomstę do nieba. Jest warunkowo dopuszczona do spożycia, często śmierdząca, niezdatna do picia ani przez ludzi, ani – tym bardziej – przez zwierzęta. Rolnicy zmuszeni są organizować czystą wodę we własnym zakresie, bo tej z sieci po prostu nie da się używać” – pisze Pan Daniel, rolnik z regionu.
W opinii wielu mieszkańców winę za obecny stan rzeczy ponoszą nie tylko władze spółki, ale również samorząd. Pan Daniel nie ukrywa rozczarowania:
„[…]Pani Barbaro Dunaj, Zastępco Wójta Gminy Sulików – gdzie jest realna troska o mieszkańców i lokalnych rolników? Czy ktoś faktycznie pochylił się nad tym, w jakich warunkach żyją i pracują ludzie, zanim podjęto decyzję o takich stawkach i dopłatach? W mediach społecznościowych aż huczy – ludzie wyrażają oburzenie, dzielą się zdjęciami, piszą o swoich doświadczeniach. A mimo to w przestrzeni publicznej panuje cisza. Mało kto odważy się powiedzieć to głośno. To nie jest tylko kwestia pieniędzy. To kwestia szacunku do mieszkańców, odpowiedzialności za zdrowie i realnego wsparcia dla tych, którzy pracują na rzecz lokalnej społeczności – zwłaszcza rolników. Czas przestać udawać, że wszystko jest w porządku. Bo nie jest.”
Słowa te trafiają w sedno frustracji lokalnej społeczności. Mieszkańcy nie tylko domagają się czystej wody – domagają się także szacunku, przejrzystości i działania.
Nowy prezes, brak komunikatów i… cisza
Po tygodniu bez odpowiedzi na przesłane zapytanie mailowe, dziś skontaktowaliśmy się ze spółką telefonicznie. Usłyszeliśmy, że przyczyną braku informacji o rekompensatach jest przesunięcie terminu zebrania właścicieli oraz zmiana na stanowisku prezesa.
Tyle że… w Biuletynie Informacji Publicznej oraz na stronie internetowej spółki wciąż jako prezes figuruje Mariola Podanowska. Brakuje jakichkolwiek oficjalnych informacji o zmianach kadrowych. Nie wydano żadnego komunikatu o niedotrzymaniu pierwotnego terminu wypłat. Nie wskazano nowej daty. Nie odniesiono się do oczekiwań mieszkańców.
Taka postawa budzi uzasadnione oburzenie – nie tylko z powodu braku wody, ale również z braku transparentności i odpowiedzialności
Fot. Międzygminna Spółka Wodno-Kanalizacyjna „SUPLAZ” sp. z o.o.






