W czwartek, 28 sierpnia, w Pieńsku odbyło się ważne wydarzenie – uroczyste otwarcie Żłobka Publicznego. Placówka jest odpowiedzią na potrzeby mieszkańców i już od 1 września przyjmie pierwsze dzieci. Może ich być nawet 50, a wolne miejsca wciąż czekają.
Budowa żłobka w Pieńsku przebiegła sprawnie i niemal całkiem zgodnie z planem. Wartość inwestycji wyniosła blisko 11 mln zł, z czego lwia część pochodziła z rządowych i programowych dofinansowań, w tym 8 mln 375 tys. zł z Rządowego Funduszu Polski Ład – Program Inwestycji Strategicznych.
Na otwarciu pojawiło się wielu zaproszonych gości – przedstawicieli władz, instytucji i lokalnej społeczności. Wśród nich znalazł się także burmistrz Zgorzelca, Rafał Gronicz. I tutaj trudno nie pokusić się o uszczypliwe porównanie.
Bo podczas gdy Pieńsk cieszy się nową placówką i zaprasza rodziców z najmłodszymi dziećmi, w Zgorzelcu od blisko roku nie funkcjonuje żaden publiczny żłobek (jako samodzielna placówka z własnym budynkiem). W listopadzie 2024 roku dzieci zostały w pośpiechu przeniesione do różnych placówek, bo miasto nie porozumiało się ze szpitalem – właścicielem budynku, w którym mieścił się dotychczasowy żłobek. Efekt? Umowa została wypowiedziana, a Zgorzelec został na lodzie.
Budowa nowego żłobka w mieście idzie jak po grudzie. Dopiero w sierpniu 2025 roku udało się rozstrzygnąć przetarg i wybrać wykonawcę, który na realizację zadania ma 13 miesięcy od podpisania umowy. W grudniu ubiegłego roku burmistrz podpisał także umowę na ponad 5 mln. złotych dofinansowania do budowy drugiego żłobka, który ma powstać na Osiedlu Zachód, ale od tamtej pory w temacie cisza. To oznacza jedno – maluchy i ich rodzice mogą liczyć na nową placówkę najwcześniej w 2026 roku. Do tego czasu pozostaje im rozproszona opieka, brak stabilizacji i… patrzenie z zazdrością na Pieńsk.
Trudno nie zauważyć ironii losu: burmistrz Rafał Gronicz pojawia się na uroczystym otwarciu żłobka w sąsiedniej gminie, podczas gdy w swoim własnym mieście od roku nie jest w stanie zapewnić mieszkańcom elementarnej opieki dla najmłodszych. Pieńsk pokazuje, że można – szybko, sprawnie i z sukcesem. Zgorzelec zaś udowadnia, że w tej samej sprawie można długo dreptać w miejscu.
FOT: FB Janusz Pawul – Burmistrz MiG Pieńsk










