W ostatnich dniach głośno jest o reportażu w programie Superwizjer TVN „Korupcja wyborcza i przerwana operacja CBŚP”, o którym tak piszą autorzy:
„W 2018 roku funkcjonariusze CBŚP uzyskali informacje, że głosy w wyborach samorządowych w Bogatyni będą kupowane za narkotyki, alkohol i za pieniądze. Wszystkich biorących udział w wyborczym fałszerstwie policjanci chcieli zatrzymać na gorącym uczynku. Jednak ich operacja zastała przerwana w ostatniej chwili. Czy stało się tak, bo politycy przestraszyli się skandalu?”
Wskazuje się, że CBŚP miało działać, a raczej od działań się wstrzymać pod naciskiem politycznych układów. Dziś pojawiło się oświadczenie na ten temat. CBŚP podkreśla, że autor materiału nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających swoje tezy, a zarzuty oparto jedynie na spekulacjach i wypowiedziach byłych funkcjonariuszy objętych postępowaniami karnymi. Biuro zapewnia, że wszystkie czynności prowadzone były zgodnie z prawem, w porozumieniu z prokuraturą, i bez wpływów zewnętrznych:
W związku z emisją reportażu Grzegorz Głuszak w programie Superwizjer TVN na antenie TVN24 pt. „Korupcja wyborcza i przerwana operacja CBŚP”, Centralne Biuro Śledcze Policji stanowczo dementuje informacje i sugestie zawarte w materiale dziennikarskim.
W reportażu przedstawiono tezy o rzekomych naciskach politycznych, które miały mieć wpływ na ustalenie terminu realizacji czynności CBŚP w 2018 roku, dotyczących sprawy korupcji wyborczej. Autor materiału nie przedstawił jednak żadnych dowodów potwierdzających te tezy. W materiale brakuje jakichkolwiek źródeł oraz dowodów wskazujących na ingerencję w decyzje Biura czy na istnienie związków między działaniami CBŚP a wydarzeniami o charakterze politycznym. Oparcie tak istotnego zarzutu kierowanego pod adresem policjantów wyłącznie na spekulacjach autora reportażu i wypowiadających się w materiale byłych funkcjonariuszy (co ważne, wydalonych ze służby i objętych aktem oskarżenia) można rozpatrywać w kategorii pomówienia.
Sugerowanie takich powiązań jest bezpodstawne, nierzetelne i wprowadza opinię publiczną w błąd, a przede wszystkim podważa profesjonalizm funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji i szkaluje ich dobre imię.
Wszystkie czynności realizowane przez CBŚP w 2018 roku w sprawie korupcji wyborczej zostały przeprowadzone zgodnie z przyjętą taktyką działania, w porozumieniu z właściwą prokuraturą i z zachowaniem obowiązujących procedur. Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy, który dał podstawy do zatrzymania i postawienia w stan oskarżenia ustalonych osób jest dowodem właściwego działania policjantów. Stanowczo zaprzeczamy, jakoby ktokolwiek miał wpływać na czynności Centralnego Biura Śledczego Policji.
Jednocześnie należy stanowczo podkreślić, że poruszony w reportażu wątek dotyczący rzekomych konsekwencji służbowych wobec funkcjonariuszy CBŚP ma charakter całkowicie odrębny. Sprawa związana z zagubieniem materiałów niejawnych była prowadzona w 2023 roku – pięć lat po wydarzeniach dotyczących śledztwa w sprawie korupcji wyborczej – i nie ma żadnego związku z czynnościami podejmowanymi przez Biuro w 2018 roku.
Co ważne, ówczesny komendant CBŚP nadinsp. Paweł Półtorzycki o zagubieniu dokumentów niejawnych przez funkcjonariuszy Wydziału w Jeleniej Górze Zarządu we Wrocławiu CBŚP został poinformowany w dniu 27 stycznia 2023 roku i tego samego dnia zainicjował czynności wyjaśniające, zgodnie z obowiązującymi przepisami. 27 stycznia 2023 roku zostało złożone zawiadomienie do Prokuratury Krajowej w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Tego samego dnia został powiadomiony Departament Ochrony Informacji Niejawnych Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Komendant Biura Spraw Wewnętrznych Policji. Łączenie tej sprawy z wydarzeniami z 2018 roku jest oparte wyłącznie na opiniach osób, przeciwko którym toczą się obecnie postępowania karne i może być wyrazem przyjętej na potrzeby procesu karnego linii obrony.
Próby przedstawienia w reportażu tych dwóch niezależnych wątków jako powiązanych należy uznać za nieuprawnioną manipulację, której celem wydaje się być atak na osoby pełniące wówczas funkcje kierownicze w CBŚP. W szczególności przedstawienie nadinsp. Pawła Półtorzyckiego, ówczesnego Komendanta CBŚP jako osoby, która miała w jakikolwiek sposób wpływać na czynności Wydziału w Jeleniej Górze Zarządu we Wrocławiu CBŚP bez choćby najmniejszego potwierdzenia tej tezy jest nie tylko wyrazem nierzetelności dziennikarskiej, ale pomówieniem.
Zarzut działania na polityczne zlecenie jest jednym z najpoważniejszych, jakie można postawić funkcjonariuszom Policji, a jeśli nie ma pokrycia w rzeczywistości, jest wyrazem skrajnego braku rzetelności. Materiał Grzegorza Głuszaka nie zawiera żadnych faktów ani dowodów mogących uzasadniać takie zarzuty, a jego wymowa godzi w dobre imię funkcjonariuszy jednostki oraz w zaufanie społeczne do Policji.
CBŚP od ponad 25 lat z powodzeniem zwalcza przestępczość zorganizowaną w kraju i poza jego granicami. Jednostka ta pozostaje apolityczna, profesjonalna i niezależna, a jej funkcjonariusze każdego dnia z narażeniem życia realizują zadania służące bezpieczeństwu obywateli.
Centralne Biuro Śledcze Policji stanowczo sprzeciwia się wszelkim próbom podważania wiarygodności i rzetelności swoich działań, szczególnie w oparciu o niezweryfikowane informacje, domysły czy jednostronne narracje medialne.
Źródło: Centralne Biuto Śledcze Policji
Fot. Superwizjer TVN (PrtSc)






