W mediach społecznościowych Michała Jarosa (Wiceminister Rozwoju i Technologii. Przewodniczący PO na Dolnym Śląsku) pojawiła się informacja o spotkaniu ekipy Koalicji Obywatelskiej Powiatu Zgorzeleckiego.
Nie wszystko w polityce dzieje się na scenie. Najważniejsze rzeczy często powstają przy zwykłej rozmowie, w gronie ludzi, którzy naprawdę chcą działać.
Spotkanie z ekipą Koalicji Obywatelskiej Powiatu Zgorzeleckiego to dużo dobrej energii, szczerości i poczucia, że gramy do jednej bramki.
Od lat z konsekwencją budujemy tę wspólnotę krok po kroku. Stworzyliśmy na Dolnym Śląsku silne, zgrane struktury, które dziś potrafią mówić jednym głosem i brać odpowiedzialność za kolejne etapy.
To nie jest polityka na pokaz. To jest polityka, która zostaje na dłużej. I właśnie dlatego idziemy dalej. Razem, dla Dolnego Śląska
Wiemy, że „Nie wszystko w polityce dzieje się na scenie„. Zakładamy, że wręcz więcej dzieje się właśnie poza nią. Na zdjęciach widzimy między innymi Burmistrza Zgorzelca Rafała Gronicza, Janusza Pawula (Burmistrz MiG Pieńsk), Krystynę Radziętę (radną powiatową), Annę Rakoczy (przewodnicząca Rady Gminy Zgorzelec) i Nikosa Rusketosa (Rada Miejska Zgorzelca). Niestety nie wiemy, jakie tematy trafiły na tapet i czy spotkanie przyniesie jakokolwiek korzyści dla regionu. Mieszkańcy czekają wciąż na dobre wieści w sprawie przebudowy Ronda Solidarności. Ostatnia informacją, jaką udało nam się uzyskać od GDDKiA, a było to z końcem października ubiegłego roku, mówiła o potrzebie kompleksowej analizy układu komunikacyjnego, która miała uwzględniać ewentualne inwestycje innych zarządców dróg i planowane jest jej wykonanie przy współpracy pozostałych stron. Dowiedzieliśmy się także, że „Obecnie przygotowany Program Inwestycji zakładający sfinansowanie całości dokumentacji przez GDDKiA nie został uzgodniony przez Ministerstwo Infrastruktury. Na rozbudowę Ronda Solidarności w Zgorzelcu była przygotowywana dokumentacja projektowa. Została przerwana po informacji, że rozbudowa jedynie ronda zgodnie z założeniami nie przyniesie oczekiwanych celów”.
Pozostaje mieć nadzieję, że rozmowy prowadzone z dala od oficjalnych deklaracji przełożą się na konkretne decyzje urzędników.
Źródło/fot: FB Michał Jaros












