Sytuacja gospodarcza w regionie wokół kompleksu energetycznego w Turowie stała się ponownie tematem szerokiej debaty publicznej. Kluczowym impulsem do dyskusji stał się list skierowany do Premiera Donalda Tuska, w którym autorzy tj. 24 organizacje społeczne i ekologiczne, m.in. środowiska prawnicze wspierające lokalnych mieszkańców i aktywiści transformacji energetycznej, przedstawiciele branży oraz samorządowcy, zwracają uwagę na zagrożenia dla tysięcy miejsc pracy wynikające z braku ostatecznych decyzji koncesyjnych dla kopalni.
W piśmie skierowanym do szefa rządu wskazano, że obecny stan niepewności administracyjnej negatywnie wpływa na planowanie inwestycyjne. Autorzy listu podkreślają, że bez jasnych ram prawnych i perspektywy stabilnego funkcjonowania, cały łańcuch dostaw oraz lokalny rynek pracy znajdują się w położeniu krytycznym. Sygnatariusze domagają się przyspieszenia działań decyzyjnych, argumentując, że przedłużający się impas utrudnia proces transformacji energetycznej, czyli systemowego przechodzenia na niskoemisyjne źródła energii.
W wypowiedziach towarzyszących publikacjom o liście eksperci i przedstawiciele organizacji podkreślali, że region znajduje się w stanie niepewności. Radczyni prawna Agnieszka Stupkiewicz (Fundacja Frank Bold) akcentowała, że bez decyzji rządu grozi powtórzenie negatywnego scenariusza znanego z Wałbrzycha z lat 90.: wyludnienie, upadek lokalnych firm i długotrwałe bezrobocie. Radosław Gawlik (EKO-UNIA) wskazywał na konieczność jednoczesnego działania odgórnego i oddolnego: rząd, samorządy, biznes i społeczności lokalne powinny w krótkim czasie uzgodnić harmonogram, uruchomić spółdzielnie energetyczne w gminach, wesprzeć mały i średni biznes oraz wykorzystać lokalne atuty (m.in. zasób domów przysłupowych, potencjał uzdrowiskowy Opolna-Zdroju, turystykę przygraniczną). Zwracano uwagę, że koszt zaniechania będzie wyższy niż koszt zaplanowanej zmiany.
W publicznych wypowiedziach dotyczących tej kwestii głos zabierała również Joanna Tokarczuk prezes STORIE. W udzielonych wywiadach akcentowała, że kluczem do przetrwania regionu w obliczu dekarbonizacji jest zapewnienie tzw. sprawiedliwej transformacji (procesu zmian gospodarczych, który nie pozostawia pracowników i społeczności bez wsparcia).
W swoich analizach Pani Prezes zwracała uwagę na potrzebę przewidywalności dla inwestorów. Zauważyła, że niejasne otoczenie regulacyjne ogranicza napływ kapitału, który jest niezbędny do budowy nowoczesnych, alternatywnych gałęzi gospodarki w regionie. Według niej, brak stabilności politycznej jest obecnie głównym czynnikiem zniechęcającym podmioty gospodarcze do angażowania się w długofalowe projekty rozwojowe na tym terenie.
Rząd, według deklaracji Ministerstwa Klimatu i Środowiska, prowadzi dialog z samorządami i pracuje nad dokumentami strategicznymi dla polskiej części subregionu oraz nad projektem transgranicznym z udziałem Czech i Niemiec. Zapowiedziano zabieganie o środki unijne oraz konieczność aktywnego udziału samorządów w terytorialnych planach sprawiedliwej transformacji. Organizacje oczekują jednak konkretnych decyzji: wskazania lidera procesu, terminów i źródeł finansowania, które pozwolą przejść od konsultacji do wdrożenia.
Autor: MJ/tri-land.eu








