Kokolino trafił do nas w wyniku interwencji. Wcześniej był psem, który praktycznie całe życie spędzał przy budzie, bez większego kontaktu ze światem i człowiekiem. Nic więc dziwnego, że na początku był zdezorientowany nową sytuacją. Mimo to od pierwszych dni było widać, jak bardzo jest spragniony bliskości – z niecierpliwością czekał na głaskanie i uwagę.
Początkowo nie potrafił chodzić na smyczy, ale z czasem zaczął nabierać wprawy i coraz lepiej odnajduje się na spacerach. Gdy do nas trafił, reagował nerwowo i agresywnie na inne psy. Dziś jest znacznie spokojniejszy – podczas wyjść na wybieg często nie zwraca na nie większej uwagi.
Jest po kwarantannie, zaszczepiony i zachipowany. Przed nim jeszcze zabieg kastracji, ale już teraz jest gotowy, by rozglądać się za nowym domem.
Kokolino obecnie szuka domu tymczasowego, ponieważ jego sytuacja prawna nie jest jeszcze uregulowana. Szukamy dla niego rodziny, która pokaże mu, czym jest prawdziwy dom – miejsce pełne cierpliwości, bezpieczeństwa i wspólnie spędzanego czasu u boku opiekunów.













