„U zbiegu ulic Pogodnej i Radosnej rozpoczęła się budowa domu wielorodzinnego. To pierwszy etap inwestycji mieszkaniowej spółki TBS, która w okresie kilku lat planuje wybudować w tym miejscu kameralne mini osiedle z 3 domami wielorodzinnymi, parkingiem na 48 aut, placem zabaw i terenami zielonymi” – to fragment informacji opublikowanej przez zgorzelecki urząd miasta w…. 2021 roku! Pierwsze mieszkania miały zostać oddane do użytku we wrześniu 2022 roku. Tymczasem, niemal 3 lata po wskazanym terminie budynek nadal w stanie surowym stoi i niszczeje. Co się dzieje z inwestycją?
Spór z wykonawcą
O wyjaśnienie sytuacji poprosiliśmy spółkę TBS. Jej prezesem jest Andrzej Weychan, Przewodniczący Rady Powiatu Zgorzeleckiego. W odpowiedzi czytamy o sporze z wykonawcą i nowym terminie zakończenia inwestycji – za dwa lata.
„TBS-Zgorzelec Sp. z o.o. od marca 2021 roku prowadzi zadanie inwestycje pn.: „Budowa budynku mieszkalnego wielorodzinnego, przy ul. Pogodnej w Zgorzelcu – I etap”, które ze względu na brak porozumienia z wykonawcą co do wysokości waloryzacji wynagrodzenia ryczałtowego zostało wstrzymane w lipcu 2023 r.
Spółka dnia 29 grudnia 2023 roku skierowała sprawę na drogę sądową. W dniu 19 marca 2024 roku odbyło się posiedzenie Sądu, podczas którego zawarto ugodę pomiędzy Wykonawcą a TBS-Zgorzelec sp. z o.o. Na mocy ugody rozwiązano przedmiotową umowę za porozumieniem stron.
Budynek w stanie surowym. Plan zakończenia budowy do 2027 r”.
Cztery lata opóźnienia i ani jednego mieszkania. Kto ponosi odpowiedzialność?
Miała być szybka inwestycja mieszkaniowa, a jest betonowy szkielet straszący mieszkańców Zgorzelca. Pomimo zapowiedzi z 2021 roku, budowa domów wielorodzinnych przy ul. Pogodnej utknęła w martwym punkcie. Oficjalnym powodem jest spór z wykonawcą, zakończony dopiero w marcu 2024 r., ale pytania o odpowiedzialność za fiasko zarządzania projektem pozostają bez odpowiedzi. Prezes TBS, pełniący równocześnie funkcję przewodniczącego rady powiatu, obiecuje nowy termin zakończenia – 2027 rok. Mieszkańcom pozostaje tylko pytać: ile jeszcze lat i ile pieniędzy trzeba będzie zmarnować, zanim ktoś poniesie konsekwencje?
Fot: FB Wkurzony Zgorzelec







