Burmistrz Pieńska Janusz Pawul ma dość i mówi stanowcze NIE dla psich (mamy nadzieję, że psich!) kup, których pełno w mieście! Ba! Jedna „mina” była nawet pod samiuśkim Urzędem Gminy! Tego burmistrz już nie wytrzymał i choć sam psa nie posiada, to dał dobry przykład i udowodnił, że sprzątanie „dwójki” po zwierzaku, nie jest takie trudne i nawet jemu korona z głowy przez to nie spadnie. A żeby czyn swój niedowiarkom udowodnić – to i zdjęcie dał sobie w trakcie owej czynności zrobić. No to proszę Państwa – skoro sam burmistrz może, to i nam ręce nie uschną!
Trochę żartujemy z sytuacji, ale tak poważnie, to nie ma co się śmiać. Może 20 lat temu to by jeszcze przeszło, ale obecnie naprawdę to jest wstyd. W sklepach worki na odchody kosztują grosze, a jeśli dla kogoś to i tak za dużo i mu szkoda, są przecież Psie Pakiety z darmowymi woreczkami. Ten „śmierdzący problem” to oczywiście nie tylko Pieńsk. Dla przykładu w Zgorzelcu, kawałek za Lidlem jest ogrodzony wybieg dla psów. Przydatne miejsce, bo na samym „Manhattanie” jest sporo psiaków i tam mogłyby się porządnie wybiegać. Niestety każdy, kto był tam raz, uważa ten raz za ostatni, bo gdzie się nie stanie, tam „niespodzianka” i bucik do czyszczenia. Nie szanujemy, nie dbamy, nie myślimy o innych, a nawet o samych sobie w niedalekiej przyszłości. Dlatego przyłączamy się do apelu Pana Pawula – sprzątajmy po swoich pupilach!


Źródło/fot: Oficjalny Fanpage – Janusz Pawul – Burmistrz MiG Pieńsk








