W ostatnich latach rośnie liczba wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych. Z danych policji wynika, że tylko od stycznia do maja 2025 r. doszło w Polsce do prawie 670 wypadków. To prawie dwa razy więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Najczęstsze obrażenia to urazy głowy, złamania kończyn oraz urazy twarzy.
Badania prowadzone w polskich szpitalach pokazują, że:
nawet co trzeci poszkodowany doznaje urazu głowy,
upadki odpowiadają za ponad 70% zdarzeń,
wśród poważnych obrażeń twarzy najczęściej występują złamania żuchwy i kości jarzmowych.
Lekarze alarmują też, że coraz częściej do szpitali trafiają dzieci i młodzież – często bez kasków i jakiejkolwiek ochrony. Niestety, zdarza się, że rodzice przewożą dzieci na jednej hulajnodze, bez zabezpieczeń. To zachowania, które mogą wydawać się „niewinne”, ale w razie wypadku mają bardzo poważne konsekwencje.
Pamiętajmy: hulajnoga to pojazd, nie zabawka.
Kask to nie wstyd – to ochrona życia.
Zasady ruchu drogowego dotyczą również hulajnóg.
Odpowiedzialność dorosłych to najlepszy przykład dla dzieci.
Dbając o bezpieczeństwo, możemy uniknąć dramatów, które coraz częściej rozgrywają się na szpitalnych oddziałach ratunkowych.
Źródło: Wielospecjalistyczny Szpital Spzoz w Zgorzelcu








