W zeszłym tygodniu (6 marca), po otrzymaniu alarmującej wiadomości od Czytelnika, informowaliśmy o niezabezpieczonych ogromnych dziurach wyciętych w jezdni w Zgorzelcu przy ul. Emilii Plater. Byliśmy na miejscu i podczas robienia zdjęć nie widzieliśmy ani jednego samochodu, który by w te dziury nie wjechał. W naszej ocenie wykonawca niewystarczająco dobrze oznaczył ubytki, choć jak wskazał urząd – postawiono znak pionowy informujący o robotach drogowych w odległości 25 metrów od omawianych dziur. Poza znakiem nie ustawiono żadnych pachołków, nie użyto jaskrawej farby.
Czy znak ustawiony 25 metrów dalej jest wystarczającym zabezpieczeniem? Jesteśmy zdania, że nie. Po pierwsze po zmroku takie oznakowanie jest słabo widoczne. Po drugie, kierowcy, którzy jeżdżą codziennie tą samą trasą, praktycznie już na pamięć, mogą przeoczyć ten znak i tu naprawdę nie ma się co dziwić. Po trzecie, jedna z dziur wycięta była praktycznie przy samym przejściu dla pieszych, a dla nich nie ustawiono żadnego ostrzeżenia, aby przypadkiem nie skręcić sobie tam kostki. Cóż to w ogóle jest za praktyka stosowana przez wykonawcę – wyciąć dziurę w ulicy i zostawić na kilka dni? Skąd ta opieszałość? Czy to wielka filozofia wykonać pracę „od a do z” w ciągu jednej doby?
Rankiem następnego dnia, czyli 7 marca wysłaliśmy do Urzędu Miasta Zgorzelec zapytanie w tej sprawie i dowiedzieliśmy się, jak wygląda łatanie dziur po zgorzelecku. W odpowiedzi czytamy, że:
[…]umowa, którą miasto zawarło na przeprowadzenie napraw pozimowych ubytków w nawierzchni jezdni, zobowiązuje wykonawcę do wykonania naprawy w terminie 48 godzin od chwili wykucia nawierzchni w miejscu wyznaczonym do naprawy do chwili uzupełnienia ubytku masą.
Dlaczego pozwala się na 48 godzin? Może warto zmienić ten zapis w umowie. Ponadto:
[…]wykonawca powinien też oznakować krawędzie każdego ubytku przygotowanego do naprawy, farbą drogową w jaskrawym kolorze – nastąpiło to w dniu 7 marca.
Tak, nastąpiło to 7 marca, czyli dopiero po naszej interwencji. Ile takich dziur jest w mieście, o których nie wiemy i w sprawie których nie pisaliśmy do urzędu?
Pomimo wszystko, dziś mamy 10 marca, a więc już od 4 dni dziury nie zostały naprawione, a jedynie prowizorycznie zasypane tłuczniem. Miasto tłumaczy wykonawcę – nie zrobił w terminie, bo miał dostać masę bitumiczną, a nie dostał. A nie dostał, bo:
[…]Z uwagi na trwający okres zimowy, dostępność mas bitumiczny do napraw nawierzchni dróg na gorąco jest utrudniona (z uwagi na przerwy w funkcjonowaniu okolicznych wytwórni).
Od początku marca aurę mamy bardziej wiosenną, niż zimową, ale kto wie, być może tak jest, sprawdzać nie będziemy, wierzymy na słowo. Wykonawca ponoć otrzymał już zapewnienie, że kłopotliwa masa bitumiczna zostanie mu dostarczona we wtorek 11 marca i wtedy prace zostaną zrealizowane. Ile dni potrzeba na załatanie dziury? W tym przypadku 6, o ile jutro rzeczywiście zadanie zostanie wykonane. Poczekamy, zobaczymy. Poniżej pełna odpowiedź Urzędu Miasta Zgorzelec:
Dotyczy: odpowiedzi na pytanie z 7 marca 2025r dotyczące odpowiedniego oznakowania miejsc, gdzie prowadzone są drogowe remonty cząstkowe zlecane przez miasto.
Odpowiadając na pytanie o niezabezpieczone ubytki w jezdni przy ul. E. Plater w Zgorzelcu, wyjaśniam:
1. umowa, którą miasto zawarło na przeprowadzenie napraw pozimowych ubytków w nawierzchni jezdni, zobowiązuje wykonawcę do wykonania naprawy w terminie 48 godzin od chwili wykucia nawierzchni w miejscu wyznaczonym do naprawy do chwili uzupełnienia ubytku masą.
2. zgodnie z zapisami umowy wykonawca zobowiązany jest do oznakowania miejsc prowadzenia prac znakami pionowymi, co w omawianym przypadku zostało wykonane – znak został umieszczony ok. 25 metrów przed miejscem prac,
3. wykonawca powinien też oznakować krawędzie każdego ubytku przygotowanego do naprawy, farbą drogową w jaskrawym kolorze – nastąpiło to w dniu 7 marca.
4. zgodnie z umową wykonawca napraw ponosi pełną odpowiedzialności za szkody oraz następstwa nieszczęśliwych wypadków pracowników oraz osób trzecich powstałe w związku z prowadzonymi robotami
Dlaczego naprawa ubytków nie została wykonana w wymaganym terminie?
Z uwagi na trwający okres zimowy, dostępność mas bitumicznych do napraw nawierzchni dróg na gorąco jest utrudniona (z uwagi na przerwy w funkcjonowaniu okolicznych wytwórni). Wykonawca zdecydował o przygotowaniu jezdni do naprawy (tj. wykuciu asfaltu w miejscu uszkodzenia nawierzchni) po tym, gdy na początku ubiegłego tygodnia otrzymał z wytwórni masy bitumicznej informację, że rozpocznie ona produkcję masy w dniu 7 marca. Niestety w ostatniej chwili dostawa masy bitumicznej została odwołana, dlatego napraw nie przeprowadzono.
Po interwencji urzędu miejsca przygotowane do naprawy zostały uzupełnione tłuczniem bazaltowym, w celu zminimalizowania ryzyka uszkodzenia pojazdów.
Wykonawca otrzymał już zapewnienie (potwierdzone w dniu dzisiejszym), że masa bitumiczna będzie dostępna we wtorek, 11 marca i wtedy prace zostaną zrealizowane.




Zdjęcia przesłane przez Urząd Miasta Zgorzelec:








