Od kilku dni widać ściągniętą starą nawierzchnię. Modernizacja „Orlika” jest potrzebna bez dwóch zdań – obiekt był już mocno wysłużony. Żal tylko, że prace rozpoczęto w połowie października, ponieważ późną jesienią czy zimą boisko raczej nie będzie często użytkowane. Remont będzie kosztował ponad milion złotych, z czego nieco ponad połowa pochodzi z dotacji pozyskanej z Ministerstwa Sportu i Turystyki.
Dziś o remoncie opowiadał w swoich mediach społecznościowych burmistrz Rafał Gronicz.
„Na pierwszym zgorzeleckim „Orliku”, przy ul. Kościuszki, rozpoczęły się właśnie kompleksowe prace! Dzięki nim, z końcem listopada, pełną funkcjonalność odzyska jeden z najintensywniej użytkowanych obiektów sportowych. Ten kompleks boisk już 16 lat służy nie tylko szkole – dzisiaj „piątce”, wcześniej Gimnazjum nr 1 – ale też mieszkańcom w każdym wieku.
Ponad połowa pieniędzy, tj. 500 tys. zł, które wydamy na remont nawierzchni boisk piłkarskiego i wielofunkcyjnego, ich ogrodzenie, a także na naprawę i modernizację wyposażenia boisk oraz urządzeń sportowych, w tym gruntowną odbudowę zaplecza szatniowo-sanitarnego, pochodzi z dotacji pozyskanej z Ministerstwa Sportu i Turystyki. 488 200 zł dołożymy z własnego budżetu.”
Remont z pewnością był konieczny, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że jego termin nie został najlepiej zaplanowany. Gdy prace zakończą się pod koniec listopada, obiekt zapewne pozostanie rzadko używany przez kilka kolejnych miesięcy. Zamiast służyć mieszkańcom, świeżo odnowione boisko będzie musiało przeczekać zimę pod śniegiem.







