16 czerwca w Punkcie Obsługi Interesanta Urzędu Miasta Zgorzelec została wyłożona skarga do Komisarza ds. Wewnętrznych i Migracji Komisji Europejskiej. Dokument ten dotyczy utrzymywanych przez Republikę Federalną Niemiec kontroli granicznych — działań, które wciąż ingerują w naszą codzienność, a według wielu mieszkańców są nie tylko uciążliwe, ale też pozbawione realnego sensu.
Od tego czasu w całym powiecie zgorzeleckim oraz w Görlitz pojawiły się kolejne punkty, w których można się podpisać pod skargą. Każdy podpis to głos sprzeciwu wobec biurokratycznego absurdu, który od miesięcy psuje nam życie.
Bo ile jeszcze mamy znosić to bez słowa?
Ilu z nas codziennie stoi w korkach, wdychając spaliny, tracąc nerwy i cenny czas? Ilu mieszkańców musi planować dojazd do pracy z godzinnym wyprzedzeniem tylko po to, by utknąć na moście w kolejnym zatorze? Po każdej niemieckiej przerwie świątecznej — paraliż. Po długim weekendzie — paraliż. I tak w kółko. Czy naprawdę mamy to dalej znosić w milczeniu?
A jednak… mimo tych wszystkich głosów niezadowolenia, skargę do tej pory podpisało zaledwie 720 osób. To mniej niż 1% mieszkańców powiatu, który liczy blisko 90 tysięcy ludzi! Jak to możliwe? Skąd ten brak zaangażowania? Mało tego – słyszmy, że pracownicy obsługujący punkt zbiórki podpisów w Kauflandzie, byli znieważani i krytykowani przez mijających ich klientów sklepu.
Czy jesteśmy już tak przyzwyczajeni do absurdów, że nawet nie próbujemy z nimi walczyć? Czy naprawdę wystarcza nam tylko ponarzekać pod nosem, w komentarzu na Facebooku albo w kolejce na stacji benzynowej?
Bo przecież nie chodzi o to, by się pokazać. Chodzi o to, by coś zmienić.
Miasto złoży skargę tak czy inaczej. Ale co z tego, jeśli nie pokażemy, że za tą skargą stoi społeczność? Że nie jest to papierowa inicjatywa urzędników, ale żywy głos ludzi, których codzienne życie zostało sparaliżowane przez decyzje polityczne, podejmowane bez uwzględnienia realiów pogranicza?
Bez setek, tysięcy podpisów — nasz głos może zostać zignorowany. Albo uznany za nieważny. A my zostaniemy z tym, co mamy: korkami, stresem, brakiem szacunku dla naszej codzienności.
Zbiórka podpisów trwa tylko do 16 lipca. To ostatni moment, by się zaangażować. Nie chodzi o wielki wysiłek. Nie trzeba jechać daleko, nie trzeba mieć wolnego dnia. Wystarczy pójść do jednego z punktów i złożyć podpis. Tylko tyle — a może aż tyle. Nie bądźmy bierni. Pokażmy, że nam zależy. Że Zgorzelec i cały powiat zgorzelecki nie dają się zepchnąć na margines.
Treść skargi znajdziecie poniżej. Podpiszcie. Udostępnijcie. Powiedzcie znajomym. Działajmy razem.




Skargę można podpisać:
- Punkt Obsługi Interesanta Urzędu Miasta Zgorzelec (ul. Domańskiego 7)
- Starostwo Powiatowe w Zgorzelcu, ul. Bohaterów II Armii Wojska Polskiego 8A
- Urząd Gminy Zgorzelec, ul. Kościuszki 70
- Urząd Miasta i Gminy Bogatynia, ul. Daszyńskiego 1
- BOK Urzędu Miasta i Gminy Pieńsk, ul. Bolesławiecka 29
- BOI Urzędu Miasta i Gminy Węgliniec, ul. Sikorskiego 3
- w siedzibie Grünes Regionalbüro – BÜNDNIS 90/DIE GRÜNEN przy Jakobstraße 31 w Görlitz i w biurze BÜNDNIS 90/DIE GRÜNEN w Zittau, Weberstraße 36
- BOK Urząd Miejski w Zawidowie – ul. Plac Zwycięstwa 21/22, 59-970 Zawidów (od 26.06.2025r.)
- czwartek (10.07.) KAUFLAND Armii Krajowej 29 w godz. 9:00 – 15:00
Fot. FB/ UM Zgorzelec








