Minął rok od uruchomienia w Polsce systemu kaucyjnego. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim zwrot butelek i puszek w sklepach, ale dla firm zajmujących się gospodarką odpadami – spore zmiany w tym, co trafia do sortowni i ile można na tym zarobić. Jak wygląda to z perspektywy lokalnej? Gminne Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Bogatyni podsumowało pierwszy rok i wskazuje m.in. na wyraźny spadek ilości PET i aluminium oraz niższe przychody z ich sprzedaży – wskazuje, że gmina straciła prawie 100 tys. złotych:
„Rok z systemem kaucyjnym w Polsce – pierwsze podsumowanie i rewolucja w lokalnej gospodarce odpadami!
Mija dokładnie rok od wprowadzenia systemu kaucyjnego w Polsce. Z tej okazji przeprowadziliśmy wstępną analizę, aby sprawdzić, jak te zmiany wpłynęły na instalację przetwarzania odpadów komunalnych prowadzoną przez Gminne Przedsiębiorstwo Oczyszczania Sp. z o.o.
Często pytacie nas, co odejście części opakowań do sklepów oznacza dla codziennej pracy naszej sortowni. Temat jest złożony, dlatego jak zawsze wykładamy karty na stół!
Kluczowe skutki systemu kaucyjnego dla naszej instalacji:
Utrata wartościowych frakcji (PET i aluminium): Butelki PET oraz puszki aluminiowe stanowią tzw. „złoto” w strumieniu odpadów komunalnych. W 2026 roku udział frakcji PET oraz aluminium w odpadach zmieszanych oraz metalach i tworzywach sztucznych spadł o ok. 34%.
Trudności finansowe i wpływ na opłaty za śmieci: Sprzedaż tych surowców pozyskiwanych z żółtych worków i pojemników pozwalała sortowniom częściowo finansować koszty zagospodarowywania frakcji trudnych i niedochodowych. Spadek przychodów z ich sprzedaży wymusza głęboką optymalizację kosztów – w roku 2026 prognozujemy spadek wpływów ze sprzedaży butelek PET i puszek aluminiowych o blisko 95 tys. zł brutto w stosunku do roku 2025. Czynnik ten wpływa bezpośrednio na kształtowanie opłaty śmieciowej ponoszonej przez mieszkańców.
Problem dotyka całej branży: Nie jesteśmy wyjątkiem – podobną analizę przeprowadziło m.in. MPO Kraków, pokazując ogromną skalę strat finansowych dla miejskich instalacji po wprowadzeniu kaucji. Więcej o ich wnioskach możecie przeczytać w artykule: https://lovekrakow.pl/mpo-stracilo-miliony-na-systemie…
Zmiana roli sortowni: Odbiór butelek i puszek spowodował, że nasza instalacja musi teraz skoncentrować moc na bardziej skomplikowanych, mniej przychodowych tworzywach:
HDPE / PP: chemia gospodarcza, szampony, pojemniki po chemii domowej,
LDPE: folie opakowaniowe,
Wielomateriałowe (Tetra Pak): kartony po mleku i sokach.
Kolejne wyzwanie przed nami: To jednak nie koniec zmian. Bardzo dużym i trudnym wyzwaniem dla naszej instalacji będzie planowane rozszerzenie systemu kaucyjnego o szklane butelki, co wywoła kolejną rewolucję w strumieniu odpadów zbieranych z zielonych pojemników.
Podsumowanie: Segregacja u źródła ważniejsza niż kiedykolwiek!
System kaucyjny nie zwalnia nas z dbania o tradycyjne pojemniki – wręcz przeciwnie! Skoro kaucja „zabiera” z naszego bilansu łatwy w recyklingu surowiec, musimy wycisnąć jak najwięcej z tego, co zostaje.
Każde zanieczyszczenie pozostałych tworzyw w żółtym pojemniku znacznie obniża ich wartość. Pamiętajmy – czysta gmina to nasz wspólny cel, a prawidłowa selekcja w naszych domach staje się kluczowa dla sprawnego funkcjonowania całej lokalnej gospodarki odpadami!”
System kaucyjny ma swoje plusy, ale jak widać ma też swoją cenę. Tudno nie zapytać, kto ostatecznie za tę różnicę zapłaci. Bo w takich sytuacjach na końcu zawsze jest mieszkaniec i to właśnie on może ostatecznie dostać rachunek w postaci wyższej opłaty za śmieci.






