W poniedziałek, 5 października, przed Ministerstwem Energii w Katowicach odbyła się demonstracja górników, energetyków i pracowników przemysłu. Protestujący sprzeciwiali się planom ograniczania zatrudnienia i zmianom w funkcjonowaniu sektora energetycznego. Wśród haseł pojawiło się m.in. „STOP niesprawiedliwej transformacji” oraz sprzeciw wobec likwidacji miejsc pracy w Bełchatowie i Turowie.
W manifestacji wziął udział burmistrz Bogatyni, który w swoich mediach społecznościowych zwrócił uwagę na zaskakująco małą reprezentację Turowa:
„Z Turowa spotkałem tylko Bogumiła Tyszkiewicza” – napisał w mediach społecznościowych. Dodał, że dotarła do niego informacja, jakoby pracownicy Turowa mieli otrzymać „zakaz wyjazdu” na protest:
„Mam nadzieję, że informacja o zakazie wyjazdu, którą otrzymałem od pracownika Turowa jest plotką, nie mającą pokrycia w rzeczywistości. Nie ukrywam jednak, że zadaję sobie pytanie dlaczego Was nie było?”- napisał burmistrz.
Od kilku tygodni trwa spór związkowców z PGE GiEK. Chodzi m.in. o przedstawiony przez spółkę program oszczędnościowy, który zakłada ograniczenie zatrudnienia i zmiany w organizacji pracy. Związkowcy nie zgadzają się na takie rozwiązania – jeśli nie uda się dojść do porozumienia z pracodawcą, nie wykluczają wejścia w spór zbiorowy.


Źródło: FB Wojciech Dobrołowicz






