Sprawa martwego, rozczłonkowanego kociaka, znalezionego na ogrodach działkowych ROD Nysa w Zgorzelcu rozeszła się bardzo szerokim echem. Przypominamy, że wciąż trwa policyjne dochodzenie. W mediach społecznościowych mocno zawrzało. Interwencyjne Centrum Pomocy Kotom założyło zbiórkę na zakup fotopułapek, jednak prezes ogrodów wyraził sprzeciw wobec opcji zamontowania ich na terenie działek [pisaliśmy o tym TUTAJ]. Wtedy w sieci wylała się ogromna fala hejtu, nagonka prowadząca do nękania – na fanpagu organizacji pomocy kotom pojawił się wpis informujący o sytuacji i zachęcający do wysyłania maili i wystawiania negatywnych opinii na Facebooku ROD Nysa w Zgorzelcu. Prawie 100 takich wpisów pojawiło się w ciągu doby. Prezesa oskarża się o krycie sprawców, brak empatii, a nawet sugeruje się, że to on jest winny śmierci kotów.
W związku z tym zarząd działek opublikował dziś oświadczenie.
Oświadczenie Zarządu Ogrodu Działkowego „Nysa” w związku z incydentem dotyczącym śmierci kota
W związku z pojawiającymi się informacjami medialnymi oraz zainteresowaniem opinii publicznej sprawą znalezienia martwego kota na terenie jednego z ogródków działkowych na początku lipca br., Zarząd Ogrodu Działkowego „Nysa” pragnie przedstawić swoje stanowisko.
Przede wszystkim informujemy, że sprawa została zgłoszona przez jedną z działkowiczek do Policji i obecnie jest przez nią prowadzona. Jako Zarząd ściśle współpracujemy z funkcjonariuszami w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia. Na ten moment nie ma jednoznacznych ustaleń, czy kot padł ofiarą człowieka, czy dzikiego zwierzęcia.
Z ubolewaniem obserwujemy, że wokół tej tragicznej sytuacji narasta fala dezinformacji oraz emocjonalnych, niepotwierdzonych oskarżeń – w tym wobec osób pełniących funkcje społeczne w naszym ogrodzie. Osoby te, działają pro bono, cieszą się zaufaniem działkowców i do tej pory nie było jakichkolwiek sygnałów dotyczących niewłaściwego traktowania zwierząt na terenie ogrodu. Wręcz przeciwnie – ogród jest miejscem otwartym na obecność bezdomnych kotów, które nie stanowią żadnego problemu.
Z niepokojem odnotowujemy również działania jednej z fundacji zajmujących się pomocą kotom, która bez żadnego kontaktu z Zarządem, bez konsultacji ani zgody, rozpoczęła publiczną zbiórkę pieniędzy na montaż fotopułapek na terenie ogrodu. Próby skontaktowania się z przedstawicielami fundacji – zarówno przez nas, jak i przez lokalne media – pozostały bez odpowiedzi. W reakcji na nasze próby wyjaśnienia i zastrzeżenia dotyczące ochrony danych osobowych oraz prywatności działkowców (zgodnie z obowiązującym prawem, w tym RODO), otrzymaliśmy wiadomości o agresywnym i lekceważącym tonie.
Niestety, po tych działaniach nastąpiła skoordynowana fala hejtu skierowana wobec Zarządu i konkretnych osób związanych z ogrodem. Media społecznościowe fundacji stały się platformą do szerzenia nienawiści, co skutkowało licznymi wiadomościami nękającymi, komentarzami oraz mailami o obraźliwej treści.
Jako Zarząd stanowczo sprzeciwiamy się takim formom działania – zarówno bezprawnemu montażowi monitoringu (fotopułapek), jak i publicznemu napiętnowaniu osób, które nie miały żadnego związku z incydentem. Podkreślamy: do czasu wyjaśnienia sprawy przez organy ścigania, jakiekolwiek insynuacje są nieodpowiedzialne i szkodliwe.
Jednocześnie apelujemy o rozsądek, powściągliwość w ocenach oraz poszanowanie godności osób, które zostały bezpodstawnie zaatakowane w przestrzeni publicznej.
Zarząd rozważa podjęcie kroków prawnych w związku z bezpodstawnym nękaniem, naruszeniem dóbr osobistych oraz próbami nielegalnego działania na terenie ogrodu.
Z poważaniem,
Zarząd Ogrodu Działkowego „Nysa”
Gdzie kończy się faktyczna sprawa o dobro zwierząt, a zaczyna wojna pełna hejtu?
![Okrutne zbrodnie na zwierzętach. Mały kotek znaleziony w kawałkach [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]](https://luzyce24.pl/wp-content/uploads/2025/07/Projekt-bez-nazwy-1-600x375.jpg)





