Pod koniec lipca Komenda Powiatowa Policji w Zgorzelcu otrzymała zgłoszenie o rozczłonkowanym młodym kocie, znalezionym na Ogrodach Działkowych ROD Nysa. Według informacji otrzymanych od grupy Głos Zwierząt to pierwszy kot znaleziony w takim stanie, ale nie pierwszy martwy – wcześniej miały zdarzać się przypadki trucia kotów. Sprawa została zgłoszona policji, która obecnie prowadzi postępowanie z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt.
Polowanie na sprawcę
W sprawę poza lokalnymi wolontariuszami włączyły się inne organizacje pomagające zwierzętom. Jedna z nich – Interwencyjne Centrum Pomocy Kotom – założyła zbiórkę na zakup fotopułapek, które mają zostać rozmieszczone w kilku miejscach i pomóc ustalić sprawcę lub sprawców zabijania zwierząt. Cel finansowy określony na kwotę 17 tys. zł osiągnięto w 4 dni, zbiórkę wsparło już 565 osób.
Stanowisko Ogrodów ROD Nysa
Nie wiadomo gdzie fotopułapki miałyby zostać zamontowane. Rozczłonkowany kot na zdjęciu, został znaleziony na działkach ROD Nysa. W rozmowie z prezesem ogrodów usłyszeliśmy, że jest to pojedynczy przypadek. Pan Damian Cała wskazuje, iż w powyższej sprawie współpracuje z policją oraz, że zarówno on, jak i cały zarząd są prozwierzęcy, podobnie jak sami użytkownicy działek. Zwierzęta są przez nich dokarmiane, często odławiane i poddawane sterylizacji – tutaj o koty się dba, a nie morduje. Prezes wspomniał także, że działkowcy nie skarżą się na za dużą ilość dzikich kotów żyjących na działakach, bo taka sytuacja zwyczajnie nie ma miejsca. Po co więc ktoś miałby je zabijać? Zapytany o montaż fotopułapek na terenach działek odpowiada, że nikt z nim w tej sprawie nie rozmawiał, jednak na pewno nie wyrazi zgody na ich montaż, stanowi to zagrożenie prywatności użytkowników ogrodów działkowych.
Opis zrzutki:
„Bestia morduje koty w Zgorzelcu. Bestialsko i bez skrupułów. Ćwiartuje malutkie kocięta.
Chcemy go złapać. Nie zaśniemy spokojnie, póki on będzie na wolności. Bo będzie zabijał. Zabił już kilka kociąt…
Planujemy zakupić fotopułapki (kamery leśne) i rozmieścić je w znanych tylko nam miejscach – inaczej zwyrol pozostanie nieuchwytny, a nawet jeśli ktoś coś zobaczy – pozostaniemy bez dowodów. To jedyny sposób, aby położyć kres temu procederowi i ukarać mordercę.
Do „obstawienia” mamy duży teren… Im więcej kamer uda się nam kupić, tym większe prawdopodobieństwo, że złapiemy zwyrodnialca. Że jego bestialskie czyny zostaną udowodnione, a on poniesie sprawiedliwą karę.
Na początku tygodnia możemy jechać do Zgorzelca – zabrać koty, które uda się złapać i rozwiesić kamery.
Kamery, które będą przesyłać nam zdjęcia, są bardzo drogie – tani model nic nam nie da, potrzebujemy podglądu i zapisywania w chmurze danych. Tylko to pozwoli mam działać skutecznie. Błagamy Was o pomoc. Mamy mało czasu. Zaatakować może w każdej chwili…”

Sprawa odbiła się szerokim echem w lokalnej społeczności, jednak nie zapominajmy, że policyjne postępowanie wciąż jest w toku i nie ma pewności, że rozczłonkowany kociak to dzieło człowieka, a nie innego zwierzęcia.
![Okrutne zbrodnie na zwierzętach. Mały kotek znaleziony w kawałkach [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]](https://luzyce24.pl/wp-content/uploads/2025/07/Projekt-bez-nazwy-1-600x375.jpg)





