Minęły już dwa miesiące od otwarcia ofert w przetargu na opracowanie koncepcji przebudowy układu komunikacyjnego w rejonie Ronda Solidarności i DK30 w Zgorzelcu. Mimo że w postępowaniu pojawiła się oferta mieszcząca się w założonym budżecie, do dziś nie ogłoszono wyboru wykonawcy.
O przetargu informowaliśmy w czerwcu. W postępowaniu złożono trzy oferty, a jedna z nich – firmy Promost-Wisła Sp. z o.o. – opiewała na 332 100 zł brutto. Tymczasem zamawiający zamierzał przeznaczyć na realizację zadania 454 517,11 zł brutto. Od tamtej pory minęły już dwa miesiące, jednak postępowanie wciąż pozostaje nierozstrzygnięte. W związku z brakiem informacji o wyniku przetargu zwróciliśmy się do GDDKiA z pytaniem, kiedy można spodziewać się wyboru wykonawcy. W odpowiedzi otrzymaliśmy informację:
„Postępowanie jest obecnie na etapie badania i oceny złożonych ofert. Po zakończeniu tego etapu i pozytywnym rozstrzygnięciu przetargu będziemy przygotowywać się do podpisanie umowy z wykonawcą”.
Trzeba przypomnieć, że obecny przetarg nie dotyczy jeszcze samej przebudowy Ronda Solidarności. Jego przedmiotem jest opracowanie kompleksowej koncepcji układu komunikacyjnego w rejonie DK30. Dokumentacja ma objąć obszar od węzła autostrady A4 aż do Ronda Solidarności oraz uwzględnić rozwiązania dla wszystkich dróg w tej części miasta. Jej zadaniem będzie wskazanie optymalnego wariantu, który poprawi płynność ruchu i przepustowość, a jednocześnie zwiększy bezpieczeństwo. Dopiero na podstawie przygotowanej koncepcji możliwe będzie przejście do kolejnych etapów prac projektowych i inwestycyjnych.
Rondo Solidarności od lat jest jednym z najbardziej problematycznych punktów komunikacyjnych Zgorzelca. W godzinach największego natężenia ruchu w rejonie ronda regularnie tworzą się korki, które uprzykrzają życie. Na razie pozostaje więc czekać na zakończenie badania i oceny ofert. Po dwóch miesiącach od ich otwarcia wciąż nie wiadomo, kiedy dokładnie poznamy wykonawcę, który ma przygotować koncepcję przyszłej przebudowy tego ważnego dla Zgorzelca układu komunikacyjnego. I czy w ogóle w tym przetargu do tego dojdzie, bo może się okazać, że pomimo ceny mieszczącej się w zakładanym budżecie, oferta nie spełnia wszystkich wymagań i „zabawa” zacznie się od nowa.






