Wczoraj odbyła się sesja Rady Miasta Zgorzelec, która – jak zawsze – była transmitowana na żywo online. Jednak późnym wieczorem radna Edyta Krajniak-Burba opublikowała w mediach społecznościowych post, w którym zarzuciła miastu wyciszanie niewygodnych głosów i brak transparentności. Powodem była dostępna wówczas transmisja z sesji, obejmująca jedynie dwie ostatnie minuty nagrania.
Tak się złożyło, że w części sesji „Sprawy różne” doszło do mocnej dyskusji między radną a burmistrzem Rafałem Groniczem. Edyta Krajniak-Burba odniosła się do jego wypowiedzi dotyczącej zmniejszonych dochodów miasta, które – według burmistrza – wynikają z dużej liczby mieszkańców pracujących i płacących podatek w Niemczech i Czechach i stanowią problem wymagający rozwiązania na poziomie centralnym. Zdaniem radnej jest to jednak kwestia, z którą inne miasta przygraniczne radzą sobie lepiej, i nie tu należy szukać przyczyn niedofinansowania. Jak stwierdziła: „Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy”. W opublikowanym 2 – minutowym fragmencie z obrad nie mogliśmy więc usłyszeć tej dyskusji.
O co chodzi ze skróconą transmisją? Miasto odpowiada, że był to chwilowy problem techniczny, kompletnie niezależny od miasta i dziś rano został rozwiązany – rzeczywiście na stronie dostępna jest już cała transmisja wczorajszej sesji rady. Zarzuty radnej i emocjonalna reakcja zdają się więc być nieuzasadnione. Padły mocne słowa i poważne zarzuty, ale chyba trochę za wcześnie. Dziś rano zwróciliśmy się do magistratu z prośbą o wyjaśnienie sytuacji. Poniżej post radnej oraz pełna odpowiedź miasta:

„Dotyczy: odpowiedzi na pytanie z dnia 29.04.2026 o transmisję z sesji Rady Miasta Zgorzelec, która odbyła się 28.04.2026
Zanim odpowiem na pytanie o transmisję z wczorajszych obrad rady miasta, muszę sprostować nieprawdziwą informację, od której zgorzelecka radna rozpoczęła swój wpis w mediach społecznościowych:
Nie jest prawdą, że transmisja z sesji Rady Miasta Zgorzelec została przerwana. Sesja była transmitowana nieprzerwanie od początku do końca. Każda z 70 osób, które oglądały obrady na żywo miał okazję zapoznać się z całym ich przebiegiem, włącznie z dyskusją z udziałem radnej.
Mam nadzieję, że także radna sprostuje informację, którą upubliczniła.
To co wymaga wyjaśnienia dotyczy zapisu obrad, który po zakończeniu sesji jest umieszczany w Kanale transmisji (nagrań) z sesji Rady Miasta od dnia 02.07.2024. Wyjaśniam zatem:
Sesje rady miasta są emitowane i rejestrowane za pośrednictwem platformy zewnętrznej: transmisjaobrad.info, z której poza naszą gminą korzystają także inne polskie gminy. Każda transmisja obrad rady miasta odbywa się dwutorowo:
- strumień na żywo kierowany jest na https://transmisjaobrad.info/channels/292/gmina-miejska-zgorzelec
- równocześnie realizatorzy transmisji prowadzą jej zapis do pliku
Sytuacja, o której wyjaśnienie mnie Pani dzisiaj poprosiła pokazuje, że technologia bywa zawodna i czasami, tak jak wczoraj, zdarzają się błędy, usterki. Brak pełnego nagrania (podkreślam, że nagranie z sesji a transmisja z sesji to dwie różne sprawy) Wydział informatyki Urzędu Miasta Zgorzelec zgłosił dzisiaj, z samego rana, zaraz po tym, jak urząd rozpoczął pracę. Nadmieniam też, że nie tylko zgłosił, ale także dostarczył kopię nagrania (to właśnie ten zgrywany przez obsługujących sesję plik), dzięki czemu pełen zapis sesji był dostępny zanim udzieliłam Pani odpowiedzi, a obsługująca platformę firma znalazła przyczynę problemu.
Wciąż jednak czekamy na wyjaśnienie przyczyn usterki.
Doszukiwanie się w tej sytuacji wyciszania niewygodnych głosów jest zupełnie niepotrzebny. Jak widać wystarczyło zapytać, żeby uzyskać wyjaśnienie” – pisze odpowiedzialna za kontakt w mediami Renata Burdosz.
Nie jest jasne, czy po przedstawieniu wyjaśnień radna zdecyduje się wrócić do sprawy i skorygować swój wpis w mediach społecznościowych, czy pozostawi go w obecnej formie – tym bardziej że w poprzednich wyborach na burmistrza była kontrkandydatką Rafała Gronicza, co dla części obserwatorów może stanowić istotny kontekst całej sytuacji.






