Niemal dwie dekady mieszkańcy Zgorzelca, ale też wszyscy kierowcy zmuszeni do pokonywania Ronda Solidarności w Zgorzelcu, czekają na jego przebudowę. Czekają na to również lokalni samorządowcy, którzy od lat próbują pchać sprawę do przodu i naprawdę – nie można im odmówić uporu; ciężko zliczyć odbyte spotkania Rafała Gronicza, Kamila Barczyka czy ostatnio Pawła Tomczyka. Na przestrzeni lat temat pojawiał się i znikał. W kwietniu 2021 roku czytaliśmy już, że GDDKiA ogłosiła przetarg na dokumentację projektową – i nic. Władze Zgorzelca, chyba w desperacji, zapowiadały nawet gotowość do partycypacji w kosztach budowy prawoskrętu – i nic, nie dało się. Ciągle pojawiały się problemy, brak dobrej, spójnej koncepcji, pieniądze.
Dzisiejsze spotkanie w starostwie w Zgorzelcu, podczas którego Dolnośląska Służba Dróg i Kolei oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisały porozumienie w sprawie współfinansowania przebudowy ronda w Zgorzelcu, ma być pierwszym krokiem w realizacji tej inwestycji. Ciężko jednak nie odnieść wrażenia, że to przecież kolejny „pierwszy krok”, że już to przerabialiśmy i dlatego patrzymy z dystansem i pewną dozą nieufności. Podczas konferencji trudno było o szczegóły. Kamil Barczyk, radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, mówił o kwocie 500 000 zł, o nadziei na realizację w czasie około pół roku – ale tu jest mowa tylko o przygotowaniu planu przebudowy. Co dalej? Ile to potrwa? Czy samorządy będą musiały dorzucić się do tej inwestycji? Ma to być pierwszy krok – z ilu kolejnych?
W komunikacie prasowym urzędu marszałkowskiego czytamy, że:
– „To przykład realnej współpracy między rządem i samorządami. Dziś stawiamy pierwszy krok, łączymy środki i kompetencje, aby szybciej i sprawniej poprawić bezpieczeństwo mieszkańców oraz kierowców przejeżdżających przez Zgorzelec” – podkreślił marszałek Paweł Gancarz.
– „Za chwilę będziemy świadkiem rozpoczęcia całego procesu udrażniania tego wąskiego gardła, jakim jest rondo Solidarności w Zgorzelcu. Mam nadzieję, że pierwszy krok zostanie wykonany jak najszybciej, a następnie będziemy mogli już przystąpić do opracowywania PFU” – informuje wicewojewoda Artur Jurkowski.
– „Jest to koncepcja na około 3-kilometrowy odcinek, tak zwany masterplan, w którym projektant zaproponuje nam rozwiązanie komunikacyjne dla tego odcinka. Następnie zadecydujemy, czy będziemy realizować na podstawie tej koncepcji dalej dokumentację, czy poprowadzimy tę inwestycję w formule zaprojektuj-wybuduj” – poinformował Mateusz Masłowski, dyrektor Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei.
oraz że strony zapowiedziały, iż w najbliższym czasie rozpoczną się kolejne etapy przygotowania inwestycji, w tym prace projektowe.
Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem te piękne zapowiedzi rzeczywiście przełożą się na konkretne działania, a wieloletnie oczekiwanie i męka mieszkańców wreszcie dobiegną końca.













