Ile lat trzeba czekać na dom?
Rok?
Dwa?
Pięć?
Master czeka już dziewięć lat.
Kiedy trafił do schroniska, był młodym, silnym psem. Dziś jest seniorem. W schronisku stracił młodość. Z czasem stracił też wzrok. Ale nie stracił tego, co najważniejsze – miłości do ludzi.
Za każdym razem, gdy słyszy człowieka, jego „ogon” zaczyna pracować. Nadal uwielbia spacery, głaskanie i chwile spędzone blisko ludzi. Nadal wierzy, że ktoś po niego przyjdzie.
Tylko że ten ktoś nie przychodzi.
Przez dziewięć lat setki psów znalazły domy. Szczeniaki rozchodziły się szybciej niż świeże bułeczki, młodziaki nieraz musiały poczekać kilka tygodni, w końcu też wyjeżdżały do rodzin, a Master zostawał. Zawsze był „za duży”, „za stary”, „nie taki”. Zawsze ktoś wybierał innego psa.
A przecież on nie marzy już o wielkich rzeczach.
Nie potrzebuje zdobywać gór ani biegać maratonów. Potrzebuje miękkiego miejsca do spania. Spokojnego ogrodu. Miski swojej karmy. Człowieka, którego będzie mógł kochać do końca jego dni.
Bo to, że jest seniorem, nie oznacza, że powinien umrzeć w schronisku.
Naprawdę chcielibyśmy, żeby choć raz zasnął we własnym domu. Nadal ogłaszamy i udostępniamy, bo wciąż nie tracimy nadziei. Może dziś właśnie się uda…
Master przebywa w Schronisku w Dłużynie Górnej i czeka na człowieka, który pokaże mu, że warto było czekać tak długo.
Jeśli nie możesz adoptować – udostępnij. Być może dom Mastera jest tylko jedno kliknięcie stąd.
Link do opisu na stronie:
Schronisko Dla Zwierząt Małych w Dłużynie Górnej
tel. 757780412
Zapraszamy na stronę www.schroniskodg.pl oraz Facebook









![[AKTUALIZACJA] Pilny komunikat sanepidu: Woda z wodociągu Zawidów zdatna do spożycia tylko po przegotowaniu!](https://luzyce24.pl/wp-content/uploads/2026/04/233068704_b36ddea9-0a88-455c-8f4c-499f4e885dec-75x75.jpg)



