Burmistrz Zgorzelca Rafał Gronicz odniósł się do oskarżeń, które padły podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Właściciel stacji paliw, skarżący się na zmiany w organizacji ruchu w rejonie ulic Wolności i Piłsudskiego, powiedział z mównicy, że przekazał burmistrzowi pieniądze, bo inaczej niczego nie udałoby mu się z nim załatwić. Wypowiedź padła podczas dyskusji nad skargą, którą radni ostatecznie uznali za bezzasadną. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Teraz burmistrz wydał oświadczenie, w którym stanowczo zaprzecza tym twierdzeniom i zapowiada podjęcie kroków prawnych:
„OŚWIADCZENIE
W związku z wygłoszonymi publicznie pod moim adresem nieprawdziwymi twierdzeniami, podważającymi moją uczciwość i godzącymi w moje dobre imię, stanowczo oświadczam, że są one bezpodstawne.
Jako osoba pełniąca funkcję publiczną mam świadomość prawa do krytyki i oceny mojej działalności. Nie oznacza to jednak zgody na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji i bezpodstawnych zarzutów.
Nie będę prowadzić w tej sprawie publicznej polemiki. Do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy oraz jednoznacznego wykazania, że przypisywane mi publicznie działania nie miały miejsca, będę dążyć na drodze prawnej”.
Fot. ilustracyjne archiwum redakcji






