Podczas wczorajszej sesji Rady Miasta Zgorzelec omawiano skargę właściciela stacji paliw dotyczącą organizacji ruchu w rejonie ulic Wolności i Piłsudskiego. Przedsiębiorca, który prowadzi stację od 2016 roku, twierdził, że nowe oznakowanie uniemożliwiło klientom bezpośredni wyjazd w kierunku Niemiec i Polski. Kierowcy muszą korzystać z wyjazdu przez parking przy budynku galerii handlowej (nieczynnej) i objeżdżać rondo, z powodu zakazu skrętu w lewo w stronę mostu granicznego z ulicy Wolności. Właściciel uważał, że utrudnia to prowadzenie działalności, i domagał się przywrócenia wcześniejszego rozwiązania. W skardze wspomniał również o kosztach w wysokości 300 tys. zł oraz możliwości dochodzenia odszkodowania od gminy na drodze sądowej.
Rada Miasta uznała skargę za bezzasadną. Z uzasadnienia uchwały wynika, że organizację ruchu zmieniono w 2023 roku, aby poprawić płynność przejazdu i ograniczyć korki w centrum. Wcześniejsze rozwiązanie blokowało ruch na ulicach Wolności, Piłsudskiego i Kościuszki. Według urzędu stacja nadal ma dostęp do dróg publicznych, a wyjazd z nieruchomości jest możliwy w kierunku ulic Wolności i Piłsudskiego. Właściciel nie przedstawił dokumentów potwierdzających poniesienie kosztów w wysokości 300 tys. zł ani ich związku ze zmianą organizacji ruchu.
W trakcie wystąpienia na mównicy przedsiębiorca, dopytywany przez radnego Śnieżyka, wrócił do kwestii pieniędzy i relacji z burmistrzem Rafałem Groniczem. Nie jest jednak jasne, co dokładnie miał na myśli. Radny Tomasz Śnieżyk zapytał wówczas, komu przedsiębiorca przekazał pieniądze, bo jak stwierdził, jest to bardzo poważne oskarżenie. „Burmistrzowi, bo inaczej nic bym nie załatwił z nim” – odpowiedział skarżący. Nie było jednak wyjaśnione, do jakiego kontekstu odnosiła się ta wypowiedź, ani czy chodziło o koszty wskazywane wcześniej w związku ze zmianą organizacji ruchu. Na podstawie samego wystąpienia podczas sesji nie można przesądzić, czy do przekazania pieniędzy rzeczywiście doszło, w jakich okolicznościach ani czy miało ono związek z jakimikolwiek decyzjami urzędowymi.
Za uznaniem skargi za bezzasadną zagłosowało 9 radnych, a 8 wstrzymało się od głosu. Nikt nie był przeciw. Burmistrz nie był obecny na sesji i na ten moment nie skomentował oskarżeń. Czy sprawa zostanie oficjalnie wyjaśniona? Czy skarżący przedstawi dowody na poparcie swoich słów i czy burmistrz Rafał Gronicz odniesie się do wypowiedzi, które padły podczas sesji? Na te pytania na razie nie ma odpowiedzi. Będziemy śledzić rozwój sprawy.. Transmisja obrad dostępna jest TUTAJ .







