Rosnące opłaty za odbiór odpadów to temat, który w ostatnich tygodniach szczególnie mocno odczuli mieszkańcy naszego regionu. W gminie Zgorzelec stawki wzrosły, a w Bogatyni podwyżka wyniosła aż 10 zł od osoby. Nic więc dziwnego, że coraz częściej pojawia się pytanie: czy wszyscy płacą sprawiedliwie?
Według danych przywoływanych przez Związek Miast Polskich nawet 7 milionów osób w Polsce może nie uiszczać opłat za gospodarowanie odpadami, mimo że korzysta z systemu. Samorządowcy przekonują, że to uczciwi mieszkańcy ponoszą koszty za tych, którzy nie składają deklaracji lub zaniżają liczbę osób mieszkających w gospodarstwie domowym.
Jednym z pomysłów na uszczelnienie systemu jest powiązanie opłaty śmieciowej z numerem PESEL. Dzięki temu gminy mogłyby łatwiej weryfikować dane i skuteczniej wykrywać osoby unikające opłat. Zwolennicy rozwiązania twierdzą, że mogłoby to ograniczyć konieczność kolejnych podwyżek dla mieszkańców, którzy regularnie płacą swoje rachunki.
Pomysł ma jednak również przeciwników. Pojawiają się pytania o ochronę prywatności, zakres dostępu urzędów do danych oraz ryzyko nadmiernej kontroli. Część osób uważa też, że zamiast tworzyć nowe mechanizmy weryfikacji, państwo powinno uprościć przepisy i poprawić funkcjonowanie obecnego systemu.
System gospodarowania odpadami musi się sam finansować – zgodnie z przepisami wpływy z opłat powinny pokrywać koszty odbioru, transportu i zagospodarowania odpadów. Gdy więc część osób unika płacenia za śmieci, za funkcjonowanie systemu płacą ci, którzy swoje obowiązki wypełniają.
Źródło: Portal Samorządowy







